49. dzień wyprawy Bałkany 2010 – 12.12.2010

 O 7.00 Msza Św., a po niej pakuję się pijąc poranną kawę. O 8.50 ruszam na dworzec Łódź Kaliska. Ponownie przejeżdżam Piotrkowską i po pokonaniu 6,5 km w deszczu po ośnieżonej i oblodzonej drodze docieram na miejsce. Spotykam tam na tyle uprzejmą Panią, że ustala mi połączenie od razu do Dąbrówki Malborskiej (9.51 – 15.37). […]

48. dzień wyprawy Bałkany 2010 – 11.12.2010

Budzę się przed pauzą na granicy węgiersko-słowackiej. Jest -2ºC i powiewa zimny wiaterek. Mam w zanadrzu 3860 forintów i po długich poszukiwaniach kantoru udaje mi się je wymienić na 13 euro. Ale z zimna nie chce mi się szukać na parkingu samochodu jadącego do Pragi lub chociaż do Brna. Do Cadca docieramy po 7-ej. Wszędzie […]

47. dzień wyprawy Bałkany 2010 – 10.12.2010

Wstaję o 6.30, podobnie jak reszta domowników. Po lekkostrawnym, acz słodkim śniadaniu, po 8-ej ruszam w drogę. Jest przeraźliwie zimno (-2ºC). W drodze do Centrum zatrzymuje mnie słoweńska policjantka i chce mi wlepić 200 euro mandatu za to, że jadę ulicą (nie było zakazu) a obok mam ścieżkę rowerową. Tłumaczę jej, że ścieżka jest oblodzona […]

46. dzień wyprawy Bałkany 2010 – 9.12.2010

Wstaję o 6.00, ale zbieram się bardzo wolno i na dodatek jem śniadanie, więc w drogę ruszam dopiero 1,5 godz. później. Na początek udaję się na Stare Miasto, a dokładnie na Plac Św. Marka, na którego środku stoi wzniesiony w XIII w. kościół tego samego patrona. Niestety z jednej strony znajduje się siedziba prezydenta a […]

45. dzień wyprawy Bałkany 2010 – 8.12.2010

 O 7.00 mam autobus do Zagrzebia. Pojawiam się na dworcu chwilę wcześniej, aby uzgodnić z kierowcami przewóz roweru. Chcą policzyć oddzielnie za rower i za każdą z sakw. A na dodatek żądają 50 kuna, a na biletach naklejanych na bagaże jest 7 kuna (czyli łącznie 21). Po negocjacjach staje na 30 kuna. Dodatkowo bilet kosztuje […]

44. dzień wyprawy Bałkany 2010 – 7.12.2010

 Nie chce mi się wstawać, ale o 6.35 podnoszę się z wygodnego łóżka i zbieram się do drogi. Przed wyjściem błogosławieństwa na dalszą drogę udziela mi Pani Danuta. O 7.30 uczestniczę we Mszy Św., a po niej jadę pod dom Vicki Ivanowic (widząca). Na spotkanie z nią przychodzą tak duże tłumy włoskich pielgrzymów, że nie […]

43. dzień wyprawy Bałkany 2010 – 6.12.2010

 O 7.30 z Panią Wiesławą i Panią Danusią uczestniczymy we Mszy Św. W Kościele znajduje się Figurka Matki Boskiej z Lourdes. Jest odświętnie przystrojona z okazji uroczyście obchodzonego 8 grudnia Święta Niepokalanego Poczęcia NMP. Robimy szybkie zakupy i wracamy na śniadanie. Po nim idę na Górę Objawień. Co kilkadziesiąt metrów są poustawiane ołtarze wg Części […]

42. dzień wyprawy Bałkany 2010 – 5.12.2010

Dzień rozpoczynam od Mszy Św. o 7.00 w Katedrze w Monstarze. Po niej wracam do siebie, szybko się pakuję i zamierzam już się żegnać z gospodarzami, kiedy poznaję Ante. Rozpoczynamy długą rozmowę przy zastawionym stole o problemach Kościoła i ludzi na świecie, o różnicach kulturowych. Dzisiaj mam krótki odcinek do przejechanie, więc nie spieszy mi […]

41. dzień wyprawy Bałkany 2010 – 4.12.2010

O 5.45 wstaję, a 30 minut później ruszam na rowerze bez bagażu na zwiedzanie Belgradu. Zwiedzam stolicę Bośni i Hercegowiny częściowo jeszcze przed świtem – świetna sprawa. Ma kilka interesujących zabytków oraz fajne uliczki na Starym Mieście. Spieszno mi było do Monstaru, więc ok. 8 wróciłem do hotelu na śniadanie, na który dostałem omlet, kilka […]

40. dzień wyprawy Bałkany 2010 – 3.12.2010

Podczas porannej rozmowy Pero zaproponowal mi, abym przyjechal do Dubrownika popracowac jako przewodnik, jezeli po powrocie z tego wyjazdu nie znajde pracy w Polsce. Interesujaca propozycja! O 8.10 zegnam gospodarza i ruszam w droge. Poranek byl pochmurny, a po godzinie rozpoadalo sie i lalo do wieczora. Po 10 km opuszczam Chorwacje i przez przejscie w […]

39. dzień wyprawy Bałkany 2010 – 2.12.2010

Wstaje o 6.00 rano i przez godzine zbieram sie do drogi i dosuszam ubranie. Pozniej jade jeszcze obejrzec Vlaska Cerkiew i dawny budynek Ambasady Francji. Nie mam czasu na dalsze zwiedzanie, a mimo ze nie pada, od ilosci wody na ulicy itak mam nogi mokre. Kolejne miasto na trasie to wspaniala Budva. Miasto wcisniete w […]

38. dzień wyprawy Bałkany 2010 – 1.12.2010

   Sonia rano częstuje mnie kawą i swojej roboty ciastem. Trochę się objadam nim i o 7.10 ruszam w drogę. Leje. Przemoczony jestem bardzo szybko ponieważ jadę wąską drogą, po której spływa woda z gór do rzeki. Pierwsze 30 km to głównie podjazdy, ale później mam 20 km zjazdu i 12 km do Centrum Podgoricy. […]