47. dzień wyprawy – 29.06.2010

Przebudziła mnie rozmowa moich kolegów po 7. Jak spaliśmy ktoś na „naszych” krzesłach zostawił 2 butelki wody i torebkę z kanapkami, jakie czasami hotele dają na drogę. Podejrzenie padło na naszych rodaków w porannych lotów do Katowic, Warszawy i Gdańska tym bardziej, że do mojego roweru jest przymocowana nasza flaga, a cała obsługa wie o […]

46. dzień wyprawy – 28.06.2010

Nie chce się, ale o 4.00 wstaję i pakuję się. Nie robię tego cicho, ale nie udaje mi się obudzić mojego ochroniarza, który zamiast pilnować bramy spał obok namiotu. Przed 5 ruszam w drogę. Początkowo jadę delikatnie pod górkę i pod wiatr, a po 10 km robię skręt i mam wiatr z boku, ale podjazd […]

45. dzień wyprawy – 27.06.2010

O 4.00 ruszam samotnie do Monastyru Św. Katarzyny położonego u podnóża Góry Synaj. Po kilkunastu kilometrach docieram do miejsca, z którego trzeba odbić w kierunku Monastyru. Czekało mnie ponad 80 km drogi w jedną stronę przez praktycznie pustkowia. Droga wznosiła się raczej delikatnie pod górę, a strome podjazdy pojawiały się co jakiś czas i rzadko […]

44. dzień wyprawy – 26.06.2010

Noc jednak nie była spokojna – obudziło nas automatyczne podlewanie trawnika, a właściwie woda, która na nas spadła. Przenieśliśmy się do stojącej obok altany i tam już bez przygód spaliśmy. Nie długo, bo już o 4 wyruszamy w dalszą drogę. 60 km do granicy upłynęło spokojnie, a droga była właściwie płaska. Minęliśmy jadących z przeciwka […]

43. dzień wyprawy – 25.06.2010

Punktualnie o 4 rano pożegnani przez proboszcza wyruszamy w drogę. Jedzie się nam początkowo dość ciężko. Mi trochę dokucza żołądek, ale Marcinowi nie daje jechać. Po 38 km pagórkowatej drogi do Dimony, musi zrezygnować z dalszej jazdy. Zostaje w mieście i zamierza przesiąść się do autobusu jadącego do granicy. Za Dimoną droga się wypłaszczyła, a […]

42. dzień wyprawy – 24.06.2010

Wstajemy już o 2.30 – to chyba nasza najwcześniejsza pobudka, ale słońce i temperatury tutaj są dużym zagrożeniem dla życia! O 3.05 żegnamy gościnne progi Jezuitów i ruszamy oświetlonymi ulicami Jerozolimy do Beer Szewy. Wyjazd z miasta, chociaż droga nie była zbyt trudna zajął nam ponad godzinę. Później przy naszych światełkach rowerowych musieliśmy jechać kolejną […]

41. dzień wyprawy – 23.06.2010

Wstajemy o 7 rano i po szybkim śniadaniu ruszamy na dworzec autobusowy. Jedziemy do Betlejem (bilet 6 szekli). Na miejscu musimy przejść wiele straganów aż wreszcie docieramy do rynku, gdzie jest usytuowana Bazylika Narodzenia Pańskiego. Trochę musimy poczekać, ale w końcu otwierają drzwi i możemy wejść do Groty Narodzenia i pokłonić się w miejscu, w […]

40. dzień wyprawy – 22.06.2010

Wstajemy ok. 8, ale zmęczenie daje nam o sobie znać. Nie ma wielkiej radości. Nikt nie ma wątpliwości, że było bardzo ciężko zrealizować najważniejszy cel. Ale przed 10 ruszamy na zwiedzanie. Na początek docieramy do Kościoła Zaśnięcia Najświętszej Maryi Panny, Wieczernika i Grobu Dawida. Ale nigdzie nie jesteśmy zbyt długo, ponieważ spieszy nam się do […]

39. dzień wyprawy – 21.06.2010

Po kolejnej kąpieli w Morzu Martwym w drogę ruszamy ok. 6.20. Początkowo jedzie się nawet nieźle, ale po 20 km zaczął się delikatny podjazd, na którym A. Podolski złapał swoją pierwszą gumę. Przejścia granicznego zaznaczonego na mapie nie udało się nam odnaleźć, a miejscowi ludzie pokierowali nas na drugie oddalone o 15 km. Tam Jordańczycy […]

38. dzień wyprawy – 20.06.2010

O 6.20 wyszedłem na ulicę łapać taksówkę, aby pojechać do Ambasady RP i oddać swój głos w wyborach prezydenckich. Pierwszych dwóch taksówkarzy nie znało angielskiego i nie wiedziało, o co mi chodzi, natomiast trzeci chciał 10 Dinarów (wczoraj mi taksówkarz mówił, że może nas zawieźć za 5). Dopiero czwarty zgodził się mnie zawieść za 5 […]

37. dzień wyprawy – 19.06.2010

Dzisiaj odpoczywamy od roweru. Jadę z Andrzejami i Kazikiem do Petry. Taksówką docieramy na dworzec autobusowy, a stamtąd po godz. czekania mamy autobus do Petry i z powrotem (16 Dinarów). Przejazd autobusem to ponad 3 godz. drogi przez pustynie, która pod koniec robi się górzysta. Na miejscu kupujemy bilety po 33 Dinary (nie honorują zniżek) […]

36. dzień wyprawy – 18.06.2010

Wyruszamy w drogę o 6 rano i po 1,5h drogi docieramy do ruin Teatru Rzymskiego, bodajże największej atrakcji stolicy Jordanii. Jadąc przez miasto widzimy, że większość sklepów jest zamknięta – jest piątek a to w świecie arabskim dzień wolny od pracy. Zatrzymujemy się w najstarszym Kościele Katolickim w Ammanie. Mamy cały dzień. Większość postanawia podczas […]