Już dwa miesiące w Polsce!

       Właśnie minęły dwa miesiące od czasu mojego powrotu do Polski z wyprawy rowerowej „Pekin 2008”. Początki były bardzo trudne, bardzo źle zniosłem aklimatyzację, ale udało się – po 5 dniach doszedłem jako tako do zdrowia. Dzięki pomocy dyrekcji i ortopedów Szpitala Wojewódzkiego w Gdańsku jestem w trakcie leczenia obu kolan, a dokładnie stawów udowo […]

DZIĘKI – bez Was nie byłoby tej wyprawy!

Dzięki wsparciu SPONSORÓW, MEDIÓW i LUDZI DOBREJ WOLI udało się zorganizować i urzeczywistnić wyprawę rowerową „Pekin 2008”. Organizatorem było działające przy Uniwersytecie Gdańskim Koło Naukowo – Podróżnicze „WOSTOK”. Wyprawa była bardzo udana. W ciągu 148 dni podróży spotykałem się z dużą życzliwością przypadkowych ludzi oraz spełniłem swoje marzenia – byłem na Igrzyskach Olimpijskich i widziałem […]

Ostatnie relacje 14.08 – 2.09.2008 r.

Witam! Dzisiaj dodałem ostatnie relacje, które redagowałem przez ostatnie dni podróży Krzyśka. Zachęcam do czytania. Krzysiek jest już w kraju i dziekuje wszyskim za pomoc i śledzenie jego podróży ! 🙂 Teraz czeka go wiele pokazów z podróży i relacji „na żywo” Zachęcam do komentarzy. Następne artykuły umieszczane będą przez naszego podróżnika Krzyśka 🙂 Pozdrawiam […]

2.09.2008r. – 148. dzień wyprawy

Poranek w pociągu był bardzo zimny. Wziąłem nawet drugi koc od prowadnicy, ale i tak nie było zbyt ciepło. Kiedy wszyscy już wstali i zjedli, wywiązała się długa dyskusja na temat agresji Gruzji na Osetię Południową i Abchazję. Generalnie moi Rosyjscy współtowarzysze podróży byli przekonani, że w związku z podjęciem przez parlament rosyjski decyzji o […]

1.09.2008r. – 147. dzień wyprawy

Rano udałem się do konsulatu białoruskiego po wizę tranzytową. W trybie ekspresowym kosztuje 35 euro (normalnie 20 euro). Trochę się przy tym nachodziłem, ponieważ pani w kasie nie chciała przyjąć banknotu 50 euro, tylko 35 euro i to w nowych banknotach! Skończyło się na tym, że kupiłem wymaganą kwotę w banku w nowych nominałach. Z […]

31.08.2008r. – 146. dzień wyprawy

Jeszcze przed 7-ą rano w Jarosławiu pożegnała nas Katia. Ze „starego składu” pozostałem już tylko ja z Kamilem. Mieliśmy 4 godz. drogi do Moskwy. Dużo czasu. Na tyle dużo, że jeszcze w pociągu przykręciłem koła i przygotowałem rower do drogi. Pasażerowie byli na tyle zainteresowani wyprawą, że po przyjeździe pociągu niektórzy czekali aż ja jako […]

30.08.2008r. – 145. dzień wyprawy

Dzień nie zaczął się najlepiej. Od rana na Uralu było pochmurno i padał deszcz. Na dodatek nasza kompania bardzo się skurczyła. W Permie z „mojego przedziału” wysiadły babcia Ola, Elwira, Wiera, no i Artiom. Wysiadł także Roman, którego żona przywiozła dla mnie reklamówkę z domowymi ogórkami i jabłkami. Jednak nie jechaliśmy dalej z wolnymi miejscami. […]

29.08.2008r. – 144. dzień wyprawy

Mijają kolejne dni podróży. Prowadnice umilają czas podróżnym puszczając muzykę. Artiom, najmłodszy pasażer w wagonie, zyskał sympatię pozostałych. Wszyscy biorą go na ręce i częstują smakołykami. Ja coraz to nowym grupom pasażerom opowiadam o wyprawie rowerowej „Pekin 2008” na Igrzyska Olimpijskie. Oczywiście zaczyna się od mojego wyjaśnienia, że w Pekinie byłem jako turysta i kibic, […]

28.08.2008r. – 143. dzień wyprawy

Pociąg jedzie i jedzie, głównie przez brzozowe lasy. Czasami pojawia się na horyzoncie jakaś wioska, czy miasteczko. Następuje powolna wymiana pasażerów. Jedni wysiadają, a na ich miejsce zazwyczaj na tej samej stacji wsiadają kolejni (brak wolnych miejsc w wagonie). Praktycznie wszyscy pasażerowie poza jedzeniem i piciem, mają jeszcze trzy wspólne zajęcia: łuskanie słonecznika, czytanie i […]

27.08.2008r. – 142. dzień wyprawy

Podróżni w wagonie znają się coraz lepiej, a nowe znajomości zataczają coraz szersze kręgi. Grając w karty z Katią i Saszą zagadnęliśmy przechodzącego mężczyznę. Tak poznaliśmy 34-letniego Romana spod Permu na Uralu, ojca dwójki dzieci. Wraca do swojej rodziny z odwiedzin u matki mieszkającej we Władywostoku. Przesiedzieliśmy razem całe popołudnie grając w karty. Ok. 20-stej […]

26.08.2008r. – 141. dzień wyprawy

Dzień mija spokojnie, a jego rytm wyznaczają przede wszystkim stacje, na których pociąg stoi powyżej 10 min. (zdarza się, że nawet 40 min.). Na nich większość pasażerów wychodzi na perony, aby trochę się przejść. Przy okazji można zrobić zakupy żywnościowe u „babuszek”. Ceny są jednak stosunkowo wysokie, niektórych produktów nawet o 50% wyższe w porównaniu […]

25.08.2008r. – 140. dzień wyprawy

Rano obudził mnie płacz 22-miesięcznego Artioma. Jedzie on z mamą Elwirą, 40-letnią babcią Olgą i 7-letnią ciocią Wierą do Permu. Do Jarosławia jedzie studentka Katia. To moi towarzysze od 1 km drogi. Rano dołączył do nas Kamil, student z Krasnodaru (wraca do domu przez Moskwę). Tak wygląda moja kompania na najbliższe dni. Podróż mija po […]