Kamienica w Legnickiej dzielnicy Tarninów a dawniej część Małej Moskwy

Lubin, Legnica i Głogów czyli Mała Moskwa po latach

Po wojażach zagranicznych przyszedł czas na nadrobienie zaległości krajowych. Od dłuższego czasu nie dawała mi spokoju myśl, że to w Polsce był Sztab Północnej Grupy Wojsk Armii Radzieckiej, a dokładnie w Legnicy (nazywaną potocznie Małą Moskwą). Z tego miejsca podejmowano decyzje o ogromnym znaczeniu strategicznym dla całego Układu Warszawskiego. Po studiach przyjeżdżałem w te rejony służbowo ale wówczas załatwiałem tylko swoje obowiązki i jechałem dalej. A tym razem chciałem zobaczyć Lubin, Legnicę i Głogów od strony turysty. Początkowo chciałem pojechać większą grupą, zostać na noc i przy okazji pojechać do Wrocławia ale zabrakło chętnych. Więc postanowiłem zrobić jeden, bardzo intensywny dzień.

Pochodzący z XIV wieku gotycki Kościół Matki Boskiej Częstochowskiej w Lubinie

Pochodzący z XIV wieku gotycki Kościół Matki Boskiej Częstochowskiej w Lubinie

Do Lubina docieram samochodem. Zostawiam go i w dwie godziny udaje mi się bezproblemowo obejść największe atrakcje miasta. Zaczynam od Baszty Głogowskiej i stojącego obok pomnika Michała Archanioła. Tutaj zaczyna się także Rynek w Lubinie. Przechodzę jego bokiem aby dojść do pochodzącego z XIV wieku gotyckiego Kościoła Matki Boskiej Częstochowskiej. Akurat trwało sprzątanie, więc można było bez problemu wejść do środka tej interesującej Świątyni. Następnie kieruję się do ceglanego kościoła p.w. Najświętszego Serca Pana Jezusa. A tuż obok jest Pomnik Pamięci Ofiar Lubina ’82. (31 sierpnia 1982 roku Milicja Obywatelska stłumiła pokojową manifestację przeciwko stanowi wojennemu – zastrzelono wówczas 3 osoby, a kilkadziesiąt raniono). Tutaj zaczyna się także Wzgórze Zamkowe a właściwie park, który po nim pozostał oraz odrobina ruin Zamku i XIV-wieczna kaplica zamkowa, jedyna ocalała część zamku piastowskiego księcia legnicko-brzeskiego Ludwika I (obecnie mieści się Galeria Zamkowa). Oczywiście w wielu miejscach widać resztki murów miejskich. Zwiedzanie kończę przed Ratuszem Miejskim w Lubinie, gdzie korzystając z chwili wytchnienia spożywam ciastko z pobliskiej cukierni i wypijam małą czarną.

Baszta Głogowska w Lubinie

Baszta Głogowska w Lubinie

Dawna kaplica zamkowa w Lubinie

Dawna kaplica zamkowa w Lubinie

Przed 13-stą jestem na Cmentarzu Komunalnym w Legnicy. Od tego miejsca zaczynam pobyt w Małej Moskwie. A właściwie chodziło mi o grób Lidii Novikowej, pochowanej w części poświęconej Żołnierzom Armii Radzieckiej. Lidia Novikowa jest jednym z symboli Małej Moskwy. Była żoną radzieckiego lotnika. Gdy wyszedł na jaw jej romans z polskim wojskowym, powiesiła się w Lasku Złotoryjskim (lub ktoś jej pomógł). Było to w roku 1965. Na podstawie tej tragicznej miłości Waldemar Krzystek nakręcił głośny film „Mała Moskwa”. Nagrobek z marmuru postawił brat Lidii Stiepan Siergiejewicz w 1978 roku. Synowie Lidii zdecydowali, że mogiła na zawsze pozostanie w Legnicy. Grób stał się nieodłączną częścią historii miasta. A mieszkańcy i przyjezdni do dzisiaj na jej grobie stawiają kwiaty i zapalają znicze.

Grób "rosjanki" na legnickim cmentarzu

Grób „rosjanki” na legnickim cmentarzu

Grób Księcia Jerzego IV Wilhelma, ostatniego "Piasta"

Grób Księcia Jerzego IV Wilhelma, ostatniego „Piasta”

Po wizycie na Cmentarzu przestawiam samochód w dogodniejsze miejsce i dalsze zwiedzanie kontynuuję pieszo. Najbliżej mam do opuszczonego posowieckiego szpitala położniczego, którego ruinę mogę zobaczyć tylko z zewnątrz. Idąc dalej docieram przed Kościół Św. Jana Chrzciciela, gdzie znajduje się Mauzoleum Piastów. Do wejścia z przewodnikiem mam chwilę, więc zachodzę na Rynek zrobić rekonesans. Z miłą przewodniczką w kilka osób wchodzimy do Kościoła a z jego boku znajduje się Mauzoleum Piastów, tak naprawdę kilku z nich, w tym Jerzego IV Wilhelma, zmarłego w 1675 roku ostatniego księcia Brzegu, Wołowa i Legnicy (po jego śmierci księstwo zostało wcielone w skład Monarchii Habsburgów). Stamtąd mam kilka minut do Zamku Piastowskiego w Legnicy. Ponownie mam trochę czasu do wejścia z przewodnikiem, więc idę zobaczyć Wieżę Bramy Głogowskiej a następnie zachodzę do wysokiego kościoła Ewangelicko-Augsburskiego Marii Panny, który charakteryzuje się kolorowymi filarami pomalowanymi przez artystów z Mauretanii (ufundował je król tego afrykańskiego państwa). Początki Kościoła sięgają XII wieku, to tutaj modlił się książę Henryk Pobożny przed wyruszeniem na bitwę pod Legnicą).

Kościół Ewangelicko_Augsburski w Legnicy

Kościół Ewangelicko_Augsburski w Legnicy

Legnicki Filip

Legnicki Filip

Na Starówce w Legnicy

Na Starówce w Legnicy

Zwiedzanie Zamku Piastowskiego to przede wszystkim wejście na dwie wieże, z których można podziwiać panoramę Legnicy a przy okazji dowiedzieć się sporo interesujących rzeczy od Pani przewodnik. Po wyjściu idę na deptak, gdzie trafiam na figurę starorynkowego chłopaczka o imieniu Filip (później jeszcze spotykam Julka). Na Rynku mijam tzw. legnickie śledziówki czyli kamieniczki z podcieniami, które znajdują się obok Starego Ratusza. Przechodzę obok domu „pod przepiórczym koszem”, efektownego budynku teatru, fontanny Neptuna i zachodzę do Katedry Św. Piotra i Pawła – ogromnej świątyni górującej ponad rynkiem. Znajduje się pomiędzy Starym Ratuszem a Nowym Ratuszem. Powstała w XIII wieku.

Zamek Piastowski w Legnicy

Zamek Piastowski w Legnicy

Legnickie śledziówki

Legnickie śledziówki

Starorynkowy Julek

Starorynkowy Julek

Dom "pod przepiórczym koszem”

Dom „pod przepiórczym koszem”

Katedra Św. Piotra i Pawła w Legnicy

Katedra Św. Piotra i Pawła w Legnicy

Na koniec zostawiłem sobie wycieczkę po „Małej Moskwie”. To podróż do świata, który istniał równolegle do polskiej rzeczywistości w latach 1945 – 1993, za niewidzialnym ale bardzo realnym murem. Centrum dowodzenia „Małej Moskwy” znajdowało się w monumentalnych gmachach rządowych zlokalizowanych przy dzisiejszym Placu Słowiańskim. To właśnie tutaj, w dawnym dowództwie niemieckiego okręgu wojskowego, mieścił się Sztab Północnej Grupy Wojsk Armii Radzieckiej (najprawdopodobniej w nim mieści się dzisiaj Urząd Miasta Legnica, bardzo ładny budynek, kilka kroków od Katedry!). Wojska radzieckie do swojej wyłącznej dyspozycji zajęły ponad 30 proc. przedwojennej zabudowy Legnicy. Najokazalsze obiekty użyteczności publicznej, szkoły, szpitale, sądy, urzędy i obiekty sportowe znalazły się we władaniu Rosjan. Największy kompleks, liczący 39 ha, zwany Kwadratem, obejmował teren najbogatszej i najpiękniejszej  dzielnicy Legnicy (Tarninowa). Był otoczony dwumetrowym murem. Wejścia do nich strzegli uzbrojeni wartownicy. W Kwadracie znajdował się budynek sztabowy i kwatery najwyższych rangą oficerów radzieckich. Generałowie zamieszkali w kilkudziesięciu willach i rezydencjach, wybudowanych na początku XX wieku przez legnickich fabrykantów, lekarzy, adwokatów. Kwadrat był samowystarczalny. Na jego terenie były banki, kina, kawiarnie, sieć dobrze zaopatrzonych sklepów i obiekty reprezentacyjne. Od 1946 r. przebywało w mieście stale kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy radzieckich. Ślady pobytu Sowietów praktycznie już są zatarte ale kamienice są przepiękne (większość odnowiona). Cała dzielnica tworzy niesamowity klimat, super miejsce na spacer. Wycieczkę kończę na wizycie w opuszczonym radzieckim szpitalu wojskowym w Lasku Złotoryjskim na obrzeżach miasta.

Dzisiaj Urząd Miasta Legnica a dawniej Sztab Północnej Grupy Wojsk Armii Radzieckiej

Dzisiaj Urząd Miasta Legnica a dawniej Sztab Północnej Grupy Wojsk Armii Radzieckiej

Poniemiecka kamienica, dawniej część Kwadratu zamieszkiwanego przez żołnierzy radzieckich

Poniemiecka kamienica, dawniej część Kwadratu zamieszkiwanego przez żołnierzy radzieckich

Opuszczony radziecki szpital wojskowy w Lasku Złotoryjskim

Opuszczony radziecki szpital wojskowy w Lasku Złotoryjskim

Tyle zostało z radzieckiego szpitala

Tyle zostało z radzieckiego szpitala

Korytarz szpitalny

Korytarz szpitalny

Kwadrans przed 20-stą jestem już w Głogowie, a dokładnie przed zamkniętą, imponującą Kolegiatą Wniebowzięcia NMP z 1120 roku. Stamtąd przenoszę się w okolice Rynku. Chodząc po dobudowanym starym mieście na przełomie XX i XXI wieku, na początek zachodzę przed ruiny XIII w. Kościoła Św. Mikołaja. Obok znajduje się Ratusz odbudowany w 2002 roku do którego przylega ponad 80-metrowa wieża, bodajże najwyższa na Dolnym Śląsku. Zachodzę jeszcze przed pochodzący z XVII wieku Kościół Bożego Ciała i mijam figurki dzieci głogowskich. Na tym kończę zwiedzanie i przed 21-szą ruszam do domu.

Ruiny XIII w. Kościoła Św. Mikołaja w Głogowie

Ruiny XIII w. Kościoła Św. Mikołaja w Głogowie

Ratusz w Głogowie

Ratusz w Głogowie

Dziecko głogowskie

Dziecko głogowskie

dodaj komentarz