Poranek uplynal dosc spokojnie. Przed 10 wybralismy sie z Ks. Michalem na szybkie zwiedzanie Kazania. Byl Kreml (zabytek UNESCO), dwie cerkwie, meczet, Obraz Matki Boskiej Kazanskiej oraz krotki spacer po starowce. Bylo tak zimno i wial silny wiatr, ze nawet nie chcialo sie dlugo chodzic. Pozniej przyszla kolej na internet – byl bardzo wolny, ale […]
Obudziło mnie słońce po 6 rano, ale pospałem sobie jeszcze trochę, ponieważ śniadanie było po 7 (zupa mleczna, chleb z serem, herbata). Na koniec tradycyjne zdjęcie z moimi gospodarzami i w drogę. Chciałem dotrzeć na 18 do Kazania na otrzymany w Niżnym N. adres, więc jechałem dłuższymi etapami. Po kilku kilometrach kolano przestało boleć, więc […]
Przebudziło mnie zimno w moim oddzielnym domku, w którym spałem. Gdybym spał w moim puchowym śpiworze z Cumulusa, nie byłoby tego problemu. A tak skończyło się na tym, że ponownie włączyłem grzejnik elektryczny na pełną parę i ubrałem ciepłą bluzę. Mój gospodarz przyszedł po mnie o 7 rano, aby zabrać na śniadanie. Przed 8 byłem […]
Budzik miałem ustawiony na 6.30, ale pospałem sobie trochę dłużej. Później skorzystałem z dobrodziejstwa mieszkania w mieście, tj. ciepłej, bieżącej wody. Było także obfite śniadanie i żywność na drogę (głównie słodycze). A na koniec oczywiście pożegnanie z moimi gospodarzami. Wyruszyłem ok. 9.30. Wyjazd z Centrum Nożnego Nowogrodu okazał się prosty i dobrze oznakowany. Droga właściwie […]
Dziś był planowany odpoczynek, więc sobie trochę pospałem (ostatnio coś dużo śpię). Niestety miałem też jeden przykry obowiązek – pranie i to w Zielone Świątki. Zabrałem się do tego od razu jak wstałem, ponieważ całe ubranie „pachniało” tą konserwą rybną. A poza tym to dzień minął na miłym wypoczynku. Byłem na Mszy Św. w Kościele […]
Przebudzil mnie ruch po 6 rano, ale udalem, ze spie. Anna obudzila mnie o 7, a chwile pozniej podala duzy talerz smarzonej jajecznicy z kielbasa (tej drugiej bylo znacznie wiecej). Nie pomogly opory, ze to za duzo (o szkodliwym tluszczu dla zoladka nawet nie probowalem tlumaczyc) – musialem zjesc pelny, gleboki talerz. Bylo tyle tluszczu, […]
W nocy obudzil mnie kilka razy placz Jagorki – podobno dla tego, ze za duzo biegal w ciagu dnia. Pospalem sobie do 9 – z zoladkiem bylo jakby lepiej, ale krople zoladkowe i tak wypilem. Zjadlem dietetyczne sniadanie i trzeba bylo zbierac sie do drogi. Wyjechalem ok. 10.20 i po przejechaniu 24 km (byl jeden […]
Wstalem o 7.15, aby pozegnac sie z Aleksiejem, ktory wychodzil do pracy. Pozniej jego mama przygotowala sniadanie i rozpoczelismy mila rozmowe. Od niej wiem, ze srednia zaplata w 2007 roku w Oblasti Wlodzimierskiej wynosila 8000 rub., a minimalna 3700 rub. (370 zl). Po 9 rano wyruszylem na zwiedzanie Wodzimierza, miasta, ktre zdecydowanie naley odwiedzic. Szczegolna […]
Wstalem o 6.35 – moi gospodarze o 7.45 wyjezdzali do swojego kosciola (na swoja cerkiew mowia Hram). Calkiem interesujacy ludzie. On pop oraz jego zona, ktora sie wszystkiego bala – nawet nie kazala mi brac tabletek bo nie mozna (nie posluchalem). Wieczorem na poczekaniu ugotowali zupe rybna z Jesiotra, do kolacji otworzyli butelke Martini – […]
Budzik mialem ustawiony na 7 rano. Pomimo ze wczesniej nie moglem doczekac sie wyjazdu, to wstawanie szlo opornie. Po sniadaniu udalem sie jeszcze na chwile do Kosciola – gdy wychodzilem z niego zaprzyjazniony Ks. Arkadiusz zaczal msze w j. rosyjskim – jedna z intencji byla za mnie! Jako ze wyruszylem bez przyczepki, a i dawno […]
O 7 rano pobudka, o 8 rano wychodziłem na metro, którym udałem się do przystanku Kitay Gorad, z którego wyszedłem na ulicę Marusiejki, przy której mieści się Ambasada Białorusi. Tam czekała mnie przykra niespodzianka z okazji święta nie pracują dziś i jutro oraz 09.05.2008 roku. Ochroniarz mi tylko potwierdził, że faktycznie wyrabiają expresowe wizy […]
O 6 rano pobudka. Było 30 min na poranną toaletę i śniadanie zdążyłem. Następnie szybko udaliśmy się z Vladem na dworzec kolejowy. Po drodze spotkaliśmy Aleksieja, którego podwozili rodzice samochodem, więc kawałek i my pojechaliśmy. Powodem naszego pośpiechu był expres do Moskwy. Do kas nie było kolejek, więc szybko daliśmy paszporty i pieniądze, a […]
















