10.05.2008r. – 33. dzień wyprawy

Przebudzil mnie ruch po 6 rano, ale udalem, ze spie. Anna obudzila mnie
o 7, a chwile pozniej podala duzy talerz smarzonej jajecznicy z kielbasa
(tej drugiej bylo znacznie wiecej). Nie pomogly opory, ze to za duzo (o
szkodliwym tluszczu dla zoladka nawet nie probowalem tlumaczyc) –
musialem zjesc pelny, gleboki talerz. Bylo tyle tluszczu, ze nie pomoglo
nawet jakies 20 ml spirytusu leczniczego (70%). Witalij wstal o 8, ale
byl bez humoru (byly gimnastyk sportowy i lekkoatleta), podobnie jak
corka sasiadki, ktora ta przyprowadzila, abym mogl ja poznac.

Na pierwszym z moich przystankow zagadnal mnie czlowiek, twierdzac, ze
jakies 1,5 km przede mna idzie do Pekinu jakis austriak. Ciekwawe jak on
chce zdarzyc – pomyslalem i ruszylem w droge, aby go spotkac. Niestety,
ale akurat bylo miasto po drodze, wiec pewnie tam gdzies znikl.

Wyruszylem przed 10. Droga to istna meczarnia – byla wyjatkowo plaska,
ale zoladek. Jechalem glodny caly dzien, a pomiedzy 12 a 18 wypilem 15
kapsulek wegla leczniczego – bez efektu.

Do granic Niznego Nowgorodu dotarlem po 18, ale od bram miasta do
centrum bylo do przejechania ponad 20 km, w tym jeden bardzo ostry
podjazd (pelna redukcja przerzutek) – ja go spokojnie pokonalem w
odroznieniu od miejscowego chlopaka, ktory zszedl z roweru i pchal go
pod gore! Interesujacym momentem byl przejazd przez most w miejscu w
ktorym Oka laczy sie z Wolga. Bardzo ladne miejsce, a za rzeka po lewej
stronie Kreml, a po prawej cerkiew z zabudowaniami klasztornymi.

dystans dnia – 97,22 km
dystans calkowity – 2202 km
czas jazdy – 5:53:44 h
calkowity czas jazdy – 128:29 h
srednia predkosc – 16,49 km/h

2 Comments

  • Cleber

    Kiedy będą jakieś aktualizacje???

    18 maja 2008 at 14:49
  • admin

    …właśnie pracuję nad tym 🙂

    18 maja 2008 at 17:00
LEAVE A COMMENT