Wstalem o 4.15 i po 25 min pakowania rusyzlem w droge. Na poczatek mialem 39 km zjazdu lub po plaskim w otoczeniu skalistych gor, czesciowo osniezonych. Kolejne 40 km to byla droga przez gory, szczegolnie pierwsze 15 km to byl stosunkowo stormy podjazd. Kolejne km to krotkie podjazdy i zjazdy, ale droga generalnie opadala prawie […]
O 6.00 ruszylismy do miasta Aksaray, do ktorego Centrum mielismy ok. 30 km. Tam widzielismy Ulu Cami, czyli Wielki Meczet wybudowany za rzadow Karamanidow w 1435 roku. Zaczepil nas tam starszy pan, ktor znal niezle niemiecki, poniewaz tam pracowal 10 lat. Kazal nam usiac, a on z pobliskiej restauracji przyslal kelnera z herbata dla nas. […]
Poniewaz rowery byly zamkniete za sciana, a wlasciciel zapowiedzal, ze udostepni je nam dopiero po 7.30, moglismy sie wyspac. A droga byla zdecydowanie najbardziej plaska ze wszystkich dni, ktore jechalismy w Turcji – bylo tylko kika malych podjazdow. Dodatkowo mozna powiedziec, ze byl to dzien Andrzeja Podolskiego – jak nikt wychodzil na prowadzenie, ciagnal grupe […]
Juz o 5.15 mielismy dokonczone 3 km podjazdu z dnia wczorajszego i żwawo ruszylismy w droge, ktora po 28 km gorek zrobila sie plaska lub delikatnie opadala. Spieszylismy sie do Kosciola na Msze, ktora przy okazji zastepowala czwartkowe Boze Cialo. Do Kosciola w Ambasadzie Francji dotarlismy punktualnie, wiec ksiadz opoznil o kilka minut Msze, abysmy […]
Zaspalismy – zbudzilem sie dopiero o 4.20. a na dodatek dzien rozpoczal sie od 16 km podjazdu, z czego ostatnie 6 to typowa sciana placzu. Pozniej jeszcze bylo kilka podjazdow powyzej 10 km dlugosci – nie robia juz na nas wrazenia, jedziemy je bez emocji – trzeba je pokonac i tyle. Czasami ktos zejdzie z […]
O 4.45 ruszamy w droge, aby uniknac troche upalow i w poludnie zrobic sobie dluga przerwe na drzemke. Przez pierwsze 25 km byly gorki, a pozniej zrobilo sie plasko. Jechalismy rownym tempem robiac sobie przerwy w przydroznych barach lub stacjach benzynowych. Teoretycznie za herbate chca 1 lira, ale jak sie ktos potarguje, to dostanie […]
O 10.30 przeprawilismy sie promem przez Bosfor, w jego polnocnej czesci – widac bylo juz Morze Srodziemne! A po wyjsciu na lad czekala na nas stroma gorka, czesciowo po rozwalajacym sie bruku. Pozniej byl zjazd i kolejny podjazd – tak juz bylo do konca dnia. Po 28 km dotarlismy do Adampola {Polonezkoy} – polskiej […]
Po ciezkim dniu wczorajszym, poranek byl dla wszystkich bardzo trudny. Nasze organizmy odczuwały trudy dnia poprzedniego. Ale w poludnie wybralismy sie komunikacja miejska do Centrum – bardzo zagmatwana, brak jednolitego biletu na przejazd. W ramach spaceru po Strarym Miescie zobaczylismy stray bazaar, Blekitny Meczet, Haga Sophie, Topkapi i wiele innych interesujacych miejsc. Przerazaja nas […]
Wstalismy po 3, aby uniknac slonca. Niestety po 20 km Kazik zalapal gume I troche czasu stracilismy na naprawe. Bylo to w miasteczku, w ktorym termometr o 5.30 pokazywal 23 st. ciepla. Jednak z tego dnia nie wiele pamietam. Celem byl Istambul, a droga to byl jeden wielki interwal – tylko zjazdy i podjazdy, a […]
Jeszcze przed switem ruszylismy w droge. pierwsze 74 km do miasteczka Malko Tarnowo jechalo sie nam bardzo dobrze. Natomiast za nim bylo 9 km do granicy morderczej wspinaczki, ktora dala nam ostro w kosc. Na przejsciu Bulgarzy zerkneli w nasze paszporty z nudow, a Turcy poprosili o oplate wizowa 15 Euro i zyczyli udanego […]
Pobudka tradycyjnie o 3.30, godzinę później wyjazd, a po 2 km pierwszy 5 km podjazd. I tak do 85 km drogi – długie podjazdy dające w kość i szybkie zjazdy. Jednak najgorzej buło po 60 km drogi, kiedy to na 25 km ponad 20 to podjazdy. Najgorszy był interwał 7 km podjazd, 1 km […]
Godzina przygotowania i w drogę, która przez cały dzień była pofalowana. Niestety tylko drogi są bardziej dziurawe niż w Rumunii, a upały są bez zmian, czyli nie do zniesienia. Kilkanaście kilometrów przed Warną zatrzymaliśmy się na chwilę obok kamiennego lasu (głazy wystające z ziemi na kształt leśnych drzew). Do Warny dotarliśmy po 13-stej. Spokojnie […]
















