11. dzień wyprawy Bałkany 2010 – 25.10.2010

Wstajemy z Wackiem o 6.15. Marysi już nie ma – chwilę wcześniej wyszła do pracy. Po Wacka godzinę wcześniej mają być koledzy, z którymi wspólnie dojeżdża do pracy. Wyrabiamy się przed czasem. Na pożegnanie pokazuje mi drogę wyjazdową z Wiednia.

Ledwo świta. Poranek jest kiepski ponieważ pada – raz mocniej raz słabiej, ale cały czas woda leje się z nieba. Droga od samego początku jest mocno pofałdowana i z każdym kilometrem wjeżdżam coraz wyżej. Pierwszy konkretny podjazdy był już za Mödling, a jedynie odcinek Altenmarkt – Freiland był praktycznie płaski. Ale za Türnitz mam 17 km podjazdu, z którego druga połowa to typowa wspinaczka na przełęcz Annaberg na wysokość 976 m.n.p.m. W tym czasie padający deszcz zastąpił śnieg. Kiedy w Annaberg wszedłem na chwilę do sklepu, aby w ciepłym zjeść i odpocząć, droga zrobiła się całkiem biała! Po krótkim podjeździe czekał mnie ponownie kilkukilometrowy podjazd, tym razem na wysokość 1026 m.n.p.m.. Stamtąd do Mariazell to już kawałek pofałdowanej drogi zakończony niewielkim podjazdem.

Na wjeździe do miasteczka wpadam do supermarketu, aby uzupełnić zapasy żywnościowe. Od rodaków poznanych w Wiedniu wiem, że we wtorek wypada Święto Niepodległości Austrii i wszystkie sklepy mogą być pozamykane. Ok. 17.00 docieram zmarznięty i przemoknięty do Katedry w Mariazell (Największe Sanktuarium Maryjne w Austrii). Przed robię sobie pamiątkowe zdjęcie, na chwilę wchodzę do środka i zaczynam szukać noclegu z gorącym prysznicem. Schronienia udzielają mi Salwatorki. Grzeję się pod prysznicem i przy okazji piorę przemoczone rzeczy. Ogrzany i przebrany w miarę suche rzeczy (od padającego deszczu i śniegu trochę zawilgotniały getry nie schowane do dodatkowego worka) idę na Mszę Św. do Katedry. Osiągnąłem jeden z ważniejszych celów wyprawy. Mogę teraz na spokojnie zobaczyć Świątynię – szczególnie sklepienie robi na mnie wrażenie. Jest ona jakoby dwuczęściowa, ponieważ w połowie stoi duży ołtarz Matki Boskiej z Mariazell, a na końcu stoi właściwy z wizerunkiem ukrzyżowanego Jezusa.

dystans dnia – 135,82 km
czas jazdy – 7:19:19 h
średnia prędkość – 18,54 km/h

LEAVE A COMMENT