rower to

Rowerem do Skandynawii

Na początku maja była super forma, ale 14.05 miałem wypadek na rowerze w wyniku którego zostały wybite dwa kręgi szyjne oraz dosłownie zdarty lewy bok i mnóstwo stłuczeń. rower w

„Rowerem na Igrzyska”

ROWEREM NA IGRZYSKA. 10255 km samotnej wyprawy z Sopotu do Pekinu”….Gorąco polecam lekturę książki „ROWEREM NA IGRZYSKA. 10255 km samotnej wyprawy z Sopotu do Pekinu”. rower w

Rowerem przez Krainę Bociana

Postanawiamy zatem zrobić sobie niedzielę wolną od roweru a w poniedziałek o świcie wyruszamy pociągiem do Olsztyna. rower w

Promocja książki „Rowerem na Igrzyska”

Cały czas odbywają się spotkania promocyjne mojej książki „Rowerem na Igrzyska. 10255 km samotnej wyprawy z Sopotu do Pekinu”. rower w

21.08.2008r. – 136. dzień wyprawy

Oni zaproponowali, ze pomoga mi przy odbiorze roweru….Jak je wszystkie zdobyl to i rower juz byl gotowy do odbioru. Bilet siedzacy na nocny pociag (21.26 – 6.50) kupilem bez problemu za 76Y. Ale nadanie roweru to to juz dramat. rower w

Trasa i kilometry wyprawy rowerowej „Pekin 2008”

Droga i kilometry pokonane na rowerze podczas wyprawy „Pekin 2008” * – Niemenczyn jest 20 km na Wschód od Wilna ** – 85 km przed Irkuckiem w Usolu Syberyjskim był dzień przerwy…10255 km Podane odległości są odległościami pokonanymi rowerem i czasami różnią się od rzeczywistej, najkrótszej drogi, jaką można pokonać drogę z Sopotu do Pekinu lub pomiędzy rower w

Sprzedaż książki „Rowerem na Igrzyska”

Śpieszę donieść, że sprzedaje się bardzo dobrzeJ Nakład książki „Rowerem na Igrzyska. 10255 km samotnej wyprawy z Sopotu do Pekinu” wynosi 1000 egzemplarzy. rower w

Pokazy slajdów

„jak przygotować się do podróży i bezpiecznie z niej wrócić”) z trzech wypraw: • Samotna wyprawa rowerowa „Pekin 2008”, • Rowerem do Ziemi Świętej, • Bałkany 2010, czyli rowerem…Lubichowskiej 82 – „Rowerem do Ziemi Świętej”, Na każdym ze spotkań mam ze sobą książkę „Rowerem na Igrzyska. 10255 km samotnej wyprawy z Sopotu do Pekinu” napisaną po mojej pierwszej rower w

23.08.2008r. – 138. dzień wyprawy

Udalismy sie po moj rower i bagaze (spacerkiem kilka minut), a nastepnie pojechalismy rowerami na szybkie sniadanie, a po nim na przejscie graniczne (niespelna 4 km)….Kierowca bez problemow zabral mnie z rowerem(nawet za bagaz nie wzial – billet 150 Rub.), ale w Usurijsku poszedl ze mna do kierowcy autobusu do Wladywostoku, aby takze nie bylo rower w

22.08.2008r. – 137. dzień wyprawy

Po 8-ej odebralismy rower i ruszylismy na dworzec autobusowy – Tatiana taksowka, a ja za nia rowerem (tylko 1,5 km)….Na peronie spotkalismy sie z Tatiana i poszlismy odebrac rower. Otwierali jednak dopiero o 8.00. rower w

24.08.2008r. – 139. dzień wyprawy

Na dworcu pojawiłem się 2 godziny wcześniej ponieważ liczyłem, że uda mi się ustalić z prowadnikiem sposób przewozu roweru….Pani Naczelnik jednak tylko kazała kupić bilet na dodatkowy bagaż (180 rub.), odkręcić koła i położyć rower na trzeciej półce, przeznaczonej na pościel. Udało się. rower w