22.07.2008r. – 106. dzień wyprawy

W koncu pojawil sie autobus i za 30Y z rowerem w srodku zabral mnie do Jining….Pociag byl dopiero o 17.00 i do tego nikt nie byl w stanie mi powiedziec, ile bedzie kosztowal przewoz roweru. rower w

16.05.2008r. – 39. dzień wyprawy

Roweru przypilnowaly mi dwie babcie sprzedajace slonecznik przed sklepem I jednej maz. Rzucilem im haslo noclegu i poszedlem na zakupy….Wstalem o 5.30 i zabralem sie za odklejanie blota z roweru – stal w izbie, wiec to z wierzchu zdazylo zaschnac. Tak jak przypuszczalem, Sergiej nie pojawil sie. rower w

Rowerem do Skandynawii

Na początku maja była super forma, ale 14.05 miałem wypadek na rowerze w wyniku którego zostały wybite dwa kręgi szyjne oraz dosłownie zdarty lewy bok i mnóstwo stłuczeń. rower w