E-mail od Krzyśka – 3. sierpnia 2008r.

Czesc 🙂

Z okazji Igrzysk zamknieto wszystkie kafejki internetowe!

A od piatku ciagle ktos za mna jezdzi, a kiedy znikam gdzies z oczu to
od razu idzie fama, ze jestem szpiegiem USA! Czysta paranoja. Mam 200 km do Pekinu i kupe klopotow. Wczoraj nawet toalete po mnie kontrolowali, a jedzenie ludzie podawali mi przez „moich ochroniarzy”.

Komorki dzialaja czasami, nie wiem ktore SMSy dochodza, a ktore nie. Te 5 dni do Pekinu to bedzie ciezka jazda. Na dodatek kolano znowu sie odezwalo, podobnie jak w Moskwie.

Pozdrawiam
Krzysiek

LEAVE A COMMENT