23.04.2008r. – 16. dzień wyprawy

23.04.2008 r.

16 dzien wyprawy

Budzik mialem ustawiony na 6.45, ale przebudzil mnie troche wczesniej poranny chlod – w pokoiku domku letniskowego (w ktorym sam spalem) maly grzejnik elektryczny nie wystarczyl. Chociaz moze gdybym spal w moim cieplym spiworzez Cumulusa nie bylobo zimno. Ale dzieki temu szybciej udalo mi sie zebrac do drogi. Spakowalem sie i przygotowalem sprzet do drogi, a nastepnie udalem sie na sniadanie. Znia byl juz w pracy. Natomiast Anna przygotowala jajecznice usmazona z parowkami oraz serem i posypala to pietruszka. Chciala mi przygotowac kanapki, ale nie bylo takiej potrzeby – najadlem sie do syta. Na pamiatke od Anny (oprocz zdjecia) dostalem porcelanowego pieska.

Droga minela stosunkowo szybko i spokojnie. Nie bylo juz postojow „naszych” TIRow, a i ja chcialem jak najszybciej dotrzec do Moskwy. Mialem tylko jeden dluzszy postoj – na ok. 44 km przed celem zjadlem swoje wczesniejsze zapasy zywnosciowe. Ostatnie 30 km jechalem w duzym zageszczeniu samochodow, a czasmi stalem razem z nimi w korkach (jechali nawet poboczami).

Na Plac Czerwony dotralem bez wiekszych problemow ok. 16. Tu jednak wokol mnie i roweru dzialo sie duzo. Najpierw zaczepil mnie Maks (nauczyciel pochodzenia marokanskiego).

Nastepny byl Dima, ktory jak sie dowiedzial, ze mam pusta karte telefoniczna, zaproponowal ze mi ja z wlasnej kieszeni doladuje za 100 rub., a inny Rosjanin dal mi do reki 100 rub! Byl takze Polak, z ktorym chwilem porozmawialem. No i oczywiscie bylo sporo zdjec i pytan na temat calej wyprawy rowerowej „Pekin 2008”.

Generalnie rzecz biorac przez 2 godziny bylem spora atrakcja na Placu Czerwonym.

Miedzy czasie udalo mi sie zorganizowac nocleg oraz porozmawiac telefonicznie z Kierownikiem Konsulatu RP w Moskwie (nie zdazylem zapisac nazwiska, bardzo mily Pan), ktory potwierdzil, ze MSZ zgodnie z obietnica rozeslal informacje o mojej wyprawie. Nocleg dostalem „u swoich”, wiec i mam pelny sanitariat. Wieczorem jeszcze spotkalem sie z Aleksiejem, moim znajomym z Tuly, ktory obecie pracuje w Moskwie, praktycznie calodobowo. Wspolczuje mu!

Statystyki dnia:

  • dystans dnia – 91,60 km
  • czas jazdy – 6:06:42 h
  • srednia predkosc – 14,98 km/h
  • dystans calkowity – 1755 km
  • calkowity czas jazdy – 101:05 h

1 Comment

  • Paweł

    Będziesz jechał w takim tempie to Cię holendrzy dogonią.
    Pozdrawiam, szerokiej drogi

    1 maja 2008 at 19:50
LEAVE A COMMENT