2.06.2008r. – 56. dzień wyprawy

Wstałem o 6 rano. Jako że sam przygotowywałem śniadanie to trochę czasu mi to zajęło. Jednak przed 8 i tak byłem w drodze. Po doświadczeniach z Czelabińska, w niedzielę ustaliłem, gdzie zostawię klucz, jakby nikogo nie było. Tak też uczyniłem.

Całą drogę jechałem bardzo spokojnie. Było ciepło i słonecznie, ale można było wytrzymać. Jadę cały czas prosto na wschód, a wiejący wiatr (niezbyt mocny) z południowego – zachodu mi pomagał.

Droga praktycznie płaska. Jedyne „górki” to most na rzece Irtysz i wiadukty. Na pierwszym moim postoju zatrzymał się obok mnie emeryt, który swoją „kolarką” przejechał cały Kazachstan. Namawiał mnie, abym zrezygnował ze spania u ludzi na rzecz namiotu postawionego gdzieś w lesie lub w głębi stepu.

Cały dzień jechałem przez pustkowia. Wioski były w oddali i rzadko, a stacje benzynowe były co 30 – 40 km. Okolica to głównie pola uprawne i trochę lasu. Za to mam chyba najlepszą drogę (jakościową) od okolic Moskwy (tylko tam są super drogi). Niestety, ale oznakowanie odległości to czysta fikcja. Wyjeżdżając z Omska znaki drogowe i słupki kilometrowe pokazywały, że do Nowosybirska jest 738 km. Po kilkunastu kilometrach zauwżyłem znak (a później kolejne), na który było o ponad 50 km mniej niż na nieopodal stojącym słupku km. A pod koniec dnia to i na słupkach kilometrowych zniknęło nagle ponad 50 km! Nikt z pytanych osób do końca nie wiedział, ile jest jeszcze do Nowosybirska. Wszyscy mówili, że daleko.

Na noc zjechałem do wcześniej upatrzonej na mapie wioski Dimitrijewka. W pierwszym domu była samotna kobieta, więc nie wpuściła z obawy o to, co ludzie powiedzą. W kolejnym, kiedy już się umyłem, wygadałem się o tej samotnej kobiecie – pech chciał, że akurat tu też mieszkała tylko kobieta, a mężczyzna tylko jej pomagał w gospodarstwie. Więc mnie „nakarmiła” i musiałem ruszać dalej. W kolejnym domu była kobieta ok. 40, której córeczka odprowadziła mnie do dziadka. Tam dostałem ponownie jeść i nocleg. Gospodarz (68 lat) z wykształcenia jest historykiem, więc tematyka zaszłości wojennych i powojennych dominowała podczas krótkiej, wieczornej rozmowy.

dystans dnia – 173,84 km

czas jazdy – 8:13:27 h

średnia prędkość – 21,13 km/h

LEAVE A COMMENT