10. dzień wyprawy – 23.05.2010

W Chocimiu celem był zamek, a dla mnie także pielemienie i bliny. Dalsza droga prowadziła już tylko przez góry i doły w upale w kierunku Nowosielicy, przez którą prowadził skrót do granicy. Niestety rzeka wylała i most zamknięto….

26.06.2008r. – 80. dzień wyprawy

Na sniadanie bylo pielemienie, jajka sadzone, dzem malinowy i chleb. Przy okazji dlugo rozmawialismy. Babcia Ania opowiedziala mi historie swojego zycia. Miala dwoch mezow….