15.05.2008r. – 38. dzień wyprawy

Jakas kobieta chciala mnie wziasc na noc, ale w domu nie bylo mezczyzny, wiec mnie nie mogla przyjac pod dach (muzulmanie).

23.07.2008r. – 107. dzień wyprawy

Wymyslilem wiec historyjke, ze wieczorem bylem na imprezie i paszport dalem kolezance, a pozniej zapomnialem go od niej wziasc. Jak chce to moge go mu przyniesc rano.

22.08.2008r. – 137. dzień wyprawy

Tam w jednym z budynkow mialem wziasc szybki prysznic, a nastepnie mielismy udac sie na kolacje do restauracji.

1.07.2008r. – 85. dzień wyprawy

Moglem spokojnie wziasc zimny prysznic, wyprac biezace rzeczy oraz zjesc obiad.