41. dzień wyprawy – 23.06.2010

Wieczorem idziemy na Mszę Św., a po niej żegnamy się z naszymi gospodarzami – wyjeżdżamy ok. 3, więc będą zapewne spali….Wracamy oczywiście autobusem, ale ponieważ wyjeżdżamy z terytorium Autonomii Palestyńskiej, przechodzimy normalną kontrolę paszportową.

Notre Dame La Salette

Wspaniałe widoki, a na miejscu prawdziwie pielgrzymkowa atmosfera – aż żal był następnego dnia wyjeżdżać (niestety kończy mi się czas). 1 listpoada spędzam już nad Morzem Śródziemnym

Włóczykij

Aż żal było wyjeżdżać, ale mogłem być tylko jednego dnia.

27.04.2008r. – 20. dzień wyprawy

Józefowi za wszelkie łaski i życzliwość z jego strony – jutro wyjeżdża do Polski na miesiąc, bo kończy mu się wiza. A wieczór to ciąg dalszy czytania.

21. dzień wyprawy Bałkany 2010 – 14.11.2010

W końcu trafia się rowerzysta, który wyjeżdża ze mną prawie za miasto. Później już mam tylko kawałek do granicy z Serbią.

7.06.2008r. – 61. dzień wyprawy

Szkoda było wyjeżdżać, ale skoro mam do 30.06.2008 roku opuścić Rosję, to nie mam już czasu na nic. Wyjazd z miasta nie sprawił większych problemów.

1.06.2008r. – 55. dzień wyprawy

Ja wyjeżdżałem już w poniedziałek, aby jadąc po ok. 150 km dziennie, dotrzeć w piątek do Nowosybirska. Walezy rusza we wtorek, ale już w czwartek zamierza mnie dogonić.

12.06.2008r. – 66. dzień wyprawy

Chciał się spotkać w Krasnojarsku, ale akurat służbowo wyjeżdżał i spotkaliśmy się w drodze.

Przygotowania do sezonu 2021

attachment_2762″ align=”alignnone” width=”2560″] Interesujące zdobienia kamienic na Olsztyńskiej Starówce[/caption] Po długim wieczorze spędzonym z dawno nie widzianą rodziną żal było wyjeżdżać