41. dzień wyprawy – 23.06.2010

Wieczorem idziemy na Mszę Św., a po niej żegnamy się z naszymi gospodarzami – wyjeżdżamy ok. 3, więc będą zapewne spali….Wracamy oczywiście autobusem, ale ponieważ wyjeżdżamy z terytorium Autonomii Palestyńskiej, przechodzimy normalną kontrolę paszportową.

Włóczykij

Aż żal było wyjeżdżać, ale mogłem być tylko jednego dnia.

27.04.2008r. – 20. dzień wyprawy

Józefowi za wszelkie łaski i życzliwość z jego strony – jutro wyjeżdża do Polski na miesiąc, bo kończy mu się wiza. A wieczór to ciąg dalszy czytania.

1.06.2008r. – 55. dzień wyprawy

Ja wyjeżdżałem już w poniedziałek, aby jadąc po ok. 150 km dziennie, dotrzeć w piątek do Nowosybirska. Walezy rusza we wtorek, ale już w czwartek zamierza mnie dogonić.

12.06.2008r. – 66. dzień wyprawy

Chciał się spotkać w Krasnojarsku, ale akurat służbowo wyjeżdżał i spotkaliśmy się w drodze.

7.06.2008r. – 61. dzień wyprawy

Szkoda było wyjeżdżać, ale skoro mam do 30.06.2008 roku opuścić Rosję, to nie mam już czasu na nic. Wyjazd z miasta nie sprawił większych problemów.