7.08.2008r. – 122. dzień wyprawy

Byl to tani hostel z pokojami bez okien, ale bylo gdzie postawic rower a na podworzu byla woda biezaca, ktora mooglem wykorzystac do prania. Kiedy po 16-stej zabralem sie za pranie okazalo sie, ze ten hostel nie moze przyjmowac obcokrajowcow….blog o ,