39. dzień wyprawy Bałkany 2010 – 2.12.2010

Wstaje o 6.00 rano i przez godzine zbieram sie do drogi i dosuszam ubranie. Pozniej jade jeszcze obejrzec Vlaska Cerkiew i dawny budynek Ambasady Francjiblog o ,

47. dzień wyprawy Bałkany 2010 – 10.12.2010

Wstaję o 6.30, podobnie jak reszta domowników. Po lekkostrawnym, acz słodkim śniadaniu, po 8-ej ruszam w drogę. Jest przeraźliwie zimno (-2ºC). W drodzeblog o ,

35. dzień wyprawy Bałkany 2010 – 28.11.2010

Dzisiaj jadę do Kosowa. Wiele osób odradza mi to miejsce, ale postanawiam zaryzykować.    Już o 6.25 ruszam w drogę. Recepcjonista smacznie spał, więcblog o ,

46. dzień wyprawy Bałkany 2010 – 9.12.2010

Wstaję o 6.00, ale zbieram się bardzo wolno i na dodatek jem śniadanie, więc w drogę ruszam dopiero 1,5 godz. później. Na początek udaję się na Stareblog o ,

30. dzień wyprawy Bałkany 2010 – 23.11.2010

Do Kalambaki docieram ok. 6.20, ale muszę poczekać ok. 30 min., aż się trochę rozwidni. Wówczas trochę jeżdże po mieście, a następnie jadę zobaczyć Meteoryblog o ,

37. dzień wyprawy Bałkany 2010 – 30.11.2010

Najedzony i wyposażony na drogę w zapasy żywnościowe, ruszam w drogę do Czarnogóry już o 6.40. Leje. Po 5 km płaskich i lekko w dół, zaczyna się 26 kmblog o

31. dzień wyprawy Bałkany 2010 – 24.11.2010

O 7.30 ruszam w drogę, która początkowo głównie prowadzi pod górę. Jednak pod koniec jest trochę zjazdu, a ja się ożywiam i po 41 km docieram do granicy

43. dzień wyprawy Bałkany 2010 – 6.12.2010

 O 7.30 z Panią Wiesławą i Panią Danusią uczestniczymy we Mszy Św. W Kościele znajduje się Figurka Matki Boskiej z Lourdes. Jest odświętnie przystrojona

33. dzień wyprawy Bałkany 2010 – 26.11.2010

O 7.30 uczestniczę we Mszy Św., a po niej O. Wojciech zaprasza mnie na wspólne śniadanie. Przy okazji trochę rozmawiamy. Potwierdza moje spostrzeżenia,

36. dzień wyprawy Bałkany 2010 – 29.11.2010

Dzisiaj jadę do Peje (Peć po serbsku). 80 km wydawało się być spacerkiem. Jem spokojnie obfite śniadanie i ok. 8 ruszam w drogę. Rzeczywistość okazała