5.08.2008r. – 120. dzień wyprawy

Obok wejscia na Wielki Mur w Iuyonguan jest usytuowana meta wyscigu. Na calej trasie technicy telewizyjni ustawiali kamery….Nastepnie musialem zjechac 10 km do Changping, aby po kolejnych 10 km rozpoczac prawie 28 km wspinaczke do Wielkiego Muru w Badaling.

9.06.2008r. – 63. dzień wyprawy

Cały czas brzozowy las z niewielką ilością świerku i sosny. Trochę łąk….Tak jak dzisiaj mógłbym jechać codziennie tym bardziej, że ruch na drodze też był niewielki (część kierowców podobno nadkłada 70 km i jedzie przez Tomsk).

6.08.2008r. – 121. dzień wyprawy

Wkoncu jednak ruszylem ponownie pod Wielki Mur….Przed Wielkim Murem spedzilem sporo czasu i poznalem m.in. reprezentacje polskich lucznikow (widzialem wielu sportowcow z calego swiata).

20.08.2008r. – 135. dzień wyprawy

na szczescie wykonal telefon i z wielkim trudem, ale dowiozl nas na miejsce. Niestety znowu porazka (30-32). Przykre rozstanie z Igrzyskami….Z wielkim trudem udalo sie rower nadac na Bagaz (zachowywali sie, jakby robili to pierwszy raz) za 132Y (w tym 10Y ubezpieczenie). Zajelo to ponad godzine.

1.07.2008r. – 85. dzień wyprawy

Podjazdy, ktorymi mnie straszono, okazaly sie nie wielkie i lagodne – najdluzszy mial ok. 3,5 km….Darhan jest niewielkim miasteczkiem (jak na nasze realia) i stosunkowo nowym, poniewaz zostalo wybudowane „w polu” w drugiej polowie XX wieku.

04.10.2009 r.

Mamy wiele pomysłów i niewielkie zasoby finansowe.

29. dzień wyprawy – 11.06.2010

Widzielismy Cytadele, Meczet Abrahama, Wielki Meczet Cytadeli i Palac Wladcow Aleppo.

19. dzień wyprawy – 1.06.2010

Celem byl Istambul, a droga to byl jeden wielki interwal – tylko zjazdy i podjazdy, a plaskie odcinki zdarzaly sie sporadycznie nawet w samym Stambule.

19.04.2008r. – 12. dzień wyprawy

Wielkie dzieki. Takze kierowcy Rosyjskich TIRow jada bardzo kultularnie….Samo zwiedzanie bylo krotkie – w sumie to niewielki teren, a jak zobaczylem na cmentarzu nowozencow robiacych sobie pamiatkowe zdjecia slubne, odechcialo mi sie calkowicie chodzenia

4. dzień wyprawy – 17.05.2010

Od tego momentu plaska drogę zastąpiły pagórki, ale nie wielkie. Ok. 130 km A. Mrozek i K. Glinkowski przez jakieś 10 km się pościgali. Grupa porwała się na strzep.

Mongolskie jurty

Spoglądając na mapę Azji, postrzegamy Mongolię przez pryzmat jej wielkich sąsiadów – Rosji i Chin….Już po tym porównaniu można zauważyć, że Mongolia jest krajem ogromnych przestworzy z niewielkim zaludnieniem.

2. dzień wyprawy Bałkany 2010 – 16.10.2010

Był niewielki przymrozek i wiał lekki boczny wiatr – było zimno delikatnie ujmując sprawę. Starałem się jednak o tym nie myśleć i równym tempem pokonywałem kolejne kilometry.