43. dzień wyprawy – 25.06.2010

Punktualnie o 4 rano pożegnani przez proboszcza wyruszamy w drogę. Jedzie się nam początkowo dość ciężko. Mi trochę dokucza żołądek, ale Marcinowi nieblog o ,

25.06.2008r. – 79. dzień wyprawy

Zdecydowanie odradzal mi rozstawianie namiotu w najblizszych dniach, poniewaz za duzo pada i woda sciega z gor i moze sie rano okazac, ze moj namiot stoi w wodzie…. Szukal Japonczyka, ktory takze jak on jedzie rowerem do Sankt Petersburga (to nie ten, ktorego mijalem przed poludniem). Po przejechaniu 120 km (plan) natrafilem na Stancje Pieriejomna. Tam w pierwszym z brzegu domu dostalem nocleg u Babci Anii….blog o ,

45. dzień wyprawy – 27.06.2010

O 4.00 ruszam samotnie do Monastyru Św. Katarzyny położonego u podnóża Góry Synaj. Po kilkunastu kilometrach docieram do miejsca, z którego trzeba odbićblog o ,