23. dzień wyprawy – 5.06.2010

Nawet na zjazdach nie jest najlepiej z moja koncentracja – najednym z nich zaliczylem nawet drobna wywrotke. Jedynie podjazdy mnie pobudzaja i tam sie najlepiej czuje.

Komunikacja

A z tym nie było u mnie najlepiej….W dużych miastach też nie było najlepiej – warto jednak było próbować zaczepiać młodzież, szczególnie dziewczyny.

30.08.2008r. – 145. dzień wyprawy

Dzień nie zaczął się najlepiej. Od rana na Uralu było pochmurno i padał deszcz. Na dodatek nasza kompania bardzo się skurczyła.

Wyżywienie

To mi dodatkowo zjednywało sympatię ludzi, którzy byli często bardzo biedni, ale chcieli mnie jak najlepiej ugościć.

Zamiast wstępu

Z funduszami też nie było najlepiej.

30.04.2008r. – 23. dzień wyprawy

W tym celu przeprowadziłem w ciągu dnia kilka rozmów, jak to najlepiej technicznie wykonać.

28.06.2008r. – 82. dzień wyprawy

Dzien rozpoczal sie stosunkowo pozno i nie najlepiej.

8.06.2008r. – 62. dzień wyprawy

Dzień nie zapowiadał się najlepiej. Co prawda nie było wiatru (wieczorem wyglądało, że będzie przeciwny i mocny), ale było pochmurno i co chwila kropiło.

5.06.2008r. – 59. dzień wyprawy

Dzień nie zapowiadał się najlepiej – było po deszczu i z zachmurzonego nieba co chwilę spadało kilka kropli. Wiał przeciwny wiatr, czasami nawet mocno.

22.05.2008r. – 45. dzień wyprawy

On jest bardzo spokojnym i ugodowym czlowiekiem, a ona bardzo przemadrzala – wszystko wie zdecydowanie najlepiej, zaprzeczala nawet moim informacjom o cenach biletow kolejowych,

1.08.2008r. – 116. dzień wyprawy

Sprowadzono osoby znajace j. angielski, w tym dwie nastoletnie dziewczynki (je najlepiej rozumialem).