Blog Roku 2008

Ale najwięcej skorzystały dzieci, a o to przecież chyba chodziło w tej zabawie….Tak więc pieniądze wydane na wysłanie każdego SMSa (1,22 zł) zostaną przekazane na opłacenie turnusów rehabilitacyjnych dla dzieci chorych na porażenie mózgowe.

21.06.2008r. – 75. dzień wyprawy

Pojawila się co prawda tylko część dzieci, ponieważ spora grupa tego dnia rano wyjechala z Siostrami nad Bajkal na „Wakacje z Bogiem”….Klub jest dla wszystkich dzieci. Pozne popoludnie to pisanie kolejnych relacji z Podrozy do Polski. Nie moglo także zabraknac czasu na rozmowy z rodakami.

27.08.2008r. – 142. dzień wyprawy

Tak poznaliśmy 34-letniego Romana spod Permu na Uralu, ojca dwójki dzieci. Wraca do swojej rodziny z odwiedzin u matki mieszkającej we Władywostoku.

30. dzień wyprawy – 12.06.2010

Szef nawet sie pojawił z kolegami – w Syrii stanowimy atrakcję i jak tylko się zatrzymujemy to pojawia się grupa ludzi, szczególnie dzieci.

22.06.2008r. – 76. dzień wyprawy

I co wazne, sa to w wiekszosci dzieci nieochrzczone.

6.07.2008r. – 90. dzień wyprawy

Pod wieczor pojechaliśmy na obrzeża miasta do Centrum Młodzieżowego „Ammagelan”, w którym mieszkaja dzieci „z ulicy”. Tam się nimi zaopiekował Salezjanin, Ojciec Wiktor.

27.06.2008r. – 81. dzień wyprawy

Jechal nad Bajkal odprawic Msze Sw. dla dzieci bedacych na „Kanikulach z Bogiem”. Dal mi klucz do Kosciola oraz powiedzial, gdzie co znajde. Sam obiecal przyjechac ok. 19-20..

18.05.2008r. – 41. dzień wyprawy

Zjechalem z drogi do pobliskiej wioski i trafilem na rodzine z czworka dzieci (synowie). Byla 19, mialem czas, wiec poprosilem o herbate.

14.07.2008r. – 98. dzień wyprawy

Wszyscy wstali ok. 8-ej rano (w jurcie spały także dzieci brata), ale deszcz przestał padać dopiero ok. 10-tej.

19.06.2008r. – 73. dzień wyprawy

Wówczas okazało się, że dzieci wieczorem gdzieś zapodziały moje rękawiczki. Córka nic nie wiedziała na ten temat, dopóki matka nie krzyknęła – wówczas pamięć wróciła.

13.07.2008r. – 97. dzień wyprawy

Tak zatrzymały się m.in. dwa Jeepy (w jednym jechalirodzice Sara i Boria, a w drugim ich dzieci). Poczęstowali mnie kiełbasą i chlebem oraz dali bytelkę wody na drogę.

26.06.2008r. – 80. dzień wyprawy

Nie chciala nawet alimentow na dzieci. W mieszkaniu, w ktorym obecnie mieszka, sa trzy izby – pokoj, kuchnia i chlodna weranda.